fbpx
środa, 21 październik 2020 20:13

Eksplodował złom w chwytaku ładowarki, operator został ranny!

ZŁOM INFO PL ZŁOM INFO PL

Kilka dni temu, podczas prac przeładunkowych złomu doszło do kontaktu z niewybuchem i groźnej eksplozji. Odłamki uszkodziły maszynę i poraniły jej operatora, który trafił do szpitala.

O wilkim szczęściu może mówić operator maszyny przeładunkowej, jednego ze szczecińskich złomowisk, na którym w ostatni piątek doszło do silnej eksplozji. Moment wybuchu nastąpił gdy chwytak maszyny znajdował się ponad kabiną operatora, co najprawdopodobniej uratowało mu życie.  Obecnie trwa dochodzenie, które ma na celu stwierdzić jaki dokładnie eksplodował niewybuch i w jaki sposób dostał się na złomowisko.

To niestety nie pierwsze i nie ostatnie niebezpieczne zdarzenie z udziałem niewybuchu na złomowisku. Przypominamy przy tej okazji jak ważna jest odpowiednia selekcja złomu przy jego zakupie. Niebagatelna jest także kwestia braku wyobraźni samych sprzedających, którzy kierując się chęcią niewielkiego zysku, narażają zdrowie i życie  pracowników złomowisk.

Przykładem takiej niefrasobliwości sprzedającego złom może być historia, która zdarzyła się w Mielcu - dzień po feralnym wybuchu w Szczecinie. Na komendę zadzwonił 55-letni mieszkaniec Połańca który poinformował dyżurnego, że na swojej „pace” wiezie właśnie pociski w ilości 34 sztuk… Pociski znajdowały się w zebranym przez niego złomie, który chwilę wcześniej otrzymał w zamian za dostawę drewna opałowego.

Na miejsce pilnie skierowani zostali policjanci z połanieckiego komisariatu oraz funkcjonariusz Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego. Mundurowi ustalili, że 55-latek zawiózł drewno na teren posesji położonej w gminie Mielec, po czym w ramach wymiany za dostarczony opał zabrał złom, a w tym wspomniane pociski. Wezwany patrol saperski z jednostki wojskowej w Nisku stwierdził jednak, że są one rozbrojone i nie stanowią zagrożenia.

Policjanci postanowili odwiedzić mieszkańca gminy Mielec, który oddał niebezpieczne przedmioty. Po krótkiej rozmowie ustalono, że wszystkie pociski zostały przez niego znalezione kilka lat temu w polu i przewiezione na teren gospodarstwa. 70- latek próbował najpierw, bezskutecznie sprzedać znalezisko w lokalnych skupach złomu. Po nieudanych próbach spieniężenia, spotkał sprzedawcę drewna i dokonał tej „epickiej” barterowej transakcji…

Zabezpieczone pociski nie stanowiły zagrożenia, więc historia ta stać się może jedną z wielu do opowiadania z lekkim humorem. Jednak w związku z zaistniałą sytuacją policjanci po raz kolejny apelują, aby pod żadnym pozorem nie dotykać, nie przenosić, nie przewozić jak i nie gromadzić znalezisk przypominających niewybuchy. O tego typu przedmiotach należy jak najszybciej zawiadomić najbliższą jednostkę Policji, a miejsce zabezpieczyć przed dostępem osób postronnych i czekać na przyjazd służb.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Panel logowania

Najnowsze Wiadomości

Aktualnie Gościmy

Odwiedza nas 80 gości oraz 0 użytkowników.